| Dzisiaj jest: Poniedziałek |
| 21 Maja 2012 |
| Imieniny obchodzą Donat, Donata, Jan, Kryspin, Przecława, Pudens, Tymoteusz, Walenty, Wiktor, Wiktoriusz |
| Do końca roku zostało 225 dni. Zodiak: Bliźnięta |
3 kwietnia 2009: Pierwszy wspólny plener z Darkiem
Wreszcie się udało nam się wyjechać wspólnie w plener. Po prawie rocznym umawianiu się wyskoczyliśmy z Darkiem Enduro Cyklistą
Decem w teren! ;) Wyjechaliśmy późnym popołudniem, więc trasa tego dnia nie mogła być zbyt długa. Pojechaliśmy w stronę Klonówca. Po drodze zrobiliśmy sobie małą przerwę na mostku nad strumykiem, żeby popstrykać parę zdjęć... W pewnym momencie Darek zwrócił uwagę na dziwne buczenie, które dobiegało z góry. Spojrzeliśmy tam i wtedy okazało się, że ten hałas
robiły bąki (bez skojarzeń!), które w olbrzymich ilościach latały wokół kwitnącego już drzewa. Ten dźwięk był po prostu niesamowity - i z każdą chwilą, odkąd zdaliśmy sobie z niego sprawę, stawał się coraz głośniejszy.
Po kilkunastu minutach udaliśmy się w stronę Klonówca. W moim miejscu, gdzie z reguły są jakieś stworzenia, tym razem nie było żadnego zwierzaka, wiec pojechaliśmy dalej. W Klonówcu pstryknąłem zdjęcia zniszczonemu dworowi (zbudowanemu około 1850 roku) i kaplicy pw. Podwyższenia Krzyża (z początku XX w.), które stoją przy drodze. Tyle razy tamtędy przejeżdżaliśmy, a jakoś nigdy nie wpadłem na pomysł, żeby je sfocić. Ale co się odwlecze, to nie uciecze...
:)
Zatrzymaliśmy się na polnej drodze, pod którą przepływał sobie dość wartko strumyk. Porobiliśmy parę zdjęć. Darek to nawet momentami kucał, wchodził prawie do wody płynącej strumieniem, albo kładł się na ziemi, żeby pstryknąć co ciekawsze ujęcia :) Przy drodze, na której zostawiliśmy rowery rosła
sobie stara wierzba. Jakiś żartowniś wypalił w niej wnętrze, ale trzeba przyznać, wygląda to teraz dosyć ciekawie - dlatego zrobiliśmy sobie parę zdjęć z jego wykorzystaniem.
Zbliżał się wieczór, zaczynało się robić chłodno. Mnie to w sumie nie przeszkadzało, ale, jak widać na zdjęciach - Darek był raczej ubrany letnio. Zapadła decyzja, że czas wracać do domu.
Pierwszy, wspólny z Darkiem, plener to dystans ok. 13 km.
| « Poprzednia strona 9 kwietnia 2009: Szukamy wieży przeciwpożarowej ukrytej w lesie |
Następna strona » 31 marca - 1 kwietnia 2009: Gdzie jest ta wiosna?! |
|---|












Wpisy zawierające słowa wulgarne, obraźliwe dla innych komentujących, itp. będą usuwane.